niedziela, 28 października 2018

Książka "12 Praw Ciszy"


Książka "12 Praw Ciszy"

wybrane fragmenty:

Era Wodnika stanowi bramę prowadzącą nas do duchowego mistrzostwa, do innej rzeczywistości, nowej "niebo- ziemi", czy "Królestwa Niebieskiego", jak określa to Biblia. Musimy pamiętać, że nie zaprowadzimy tego Królestwa tu na Ziemi, bo jak powiedział Jezus Chrystus „Królestwo Moje nie jest z tego świata” i ciało oraz krew nie mają do niego wstępu. Oznacza to, że człowiek musi się wyzwolić od związku z ciałem fizycznym; od błędnego koła narodzin i śmierci. Mędrcy wszystkich wielkich duchowych ścieżek, od zamierzchłych dziejów, znali tę prawdę i wiedzieli, co czynić, by przetransmutować swoje materialne nośniki w Światło. W tej książce znajdziesz odpowiedź na to pytanie. W drogę jednak potrzebujesz wyruszyć sam.
..................
Matriks , matryca, w której jesteśmy uwięzieni dotyczy pola elektrycznego, „bańki” niskich częstotliwości, w którą nas schwytano. Pole to zakodowane, ograniczone jest do geometrii czworościanu foremnego, sześcianu. I ośmiościanu. Ten rodzaj geometrii, pomimo iż wykazuje się samopodobieństwem, może powiększać się i pomniejszać w nieskończoność, czyli jest hologramem. Nie jest jednak fraktalny, nie jest zdolny do wytworzenia idealnej kompresji. Sześcian, czworościan foremny i ośmiościan należą do brył platońskich i są częścią oryginalnej matrycy opartej na dwunastościanie foremnym i dwudziestościanie. Na przestrzeni dziejów doszło jednak do ingerencji w budowę naszego DNA, której celem było oddzielenie nas od Źródła. Wskutek majstrowania przy naszym kodzie, nie jesteśmy połączeni z „dwunastką” a ograniczeni do geometrii tetra, heksa, okta, która nie jest fraktalna. Tak zaprogramowana ludzkość, wytwarza analogicznie uksztaltowane pole elektromagnetyczne. Częstotliwości tego pola są ciągle dodatkowo obniżane przez tzw. siły eoniczne działające w polu astralnym i przez różne urządzenia, które wysyłają w jonosferę wiązki odpowiednich energii. Dlatego gnostycy od zawsze mówili o dwóch bogach - o Źródle i o złym demiurgu. W świetle ostatnich odkryć Dana Wintera, Zecharii Sitchina, Davida Icke’a i innych, przestaje to brzmieć jak naiwna bajka.

.................

Upadek

We wszystkich zakątkach świata istnieją metaforyczne opowieści o pierwotnym doskonałym człowieku, który sprzeciwił się Bogu, wskutek czego coraz bardziej się staczał energetycznie, aż do stanu upadku w najbardziej gęsty i pozbawiony światła, świat. Z pierwotnego stanu „społeczności z Bogiem” popadł w świat śmierci, chorób, cierpienia i zła. Znamy biblijny mit o wygnaniu pierwszych rodziców z raju. Biblia opisuje konsekwencje tego czynu w ten sposób:

„Lud mój ginie, gdyż brak mu poznania; ponieważ ty odrzuciłeś poznanie, i Ja ciebie odrzucę, abyś mi nie był kapłanem, a ponieważ zapomniałeś o zakonie swojego Boga, Ja też zapomnę o twoich dzieciach.” (Oz. 4:6 wg Biblii Warszawskiej).

Nasza świadomość kształtuje nasz byt. To, na czym skupiamy uwagę, wzrasta, jak wiemy z Huny. Pierwotny Boski Człowiek, Mikrokosmos „odwrócił wzrok” od tego, co niebiańskie, duchowe, boskie i skierował go na to, co ziemskie, materialne, cielesne, zmysłowe. Stopniowo tracił mądrość a jego oryginalnie czysty umysł, stawał się coraz bardziej zmącony i zniewolony przez związane z materią siły. Efektem tego była jego stopniowa degeneracja, inwolucja, coraz głębsze zanurzenie się w świat fizyczny i zapomnienie o swojej prawdziwej, duchowej naturze. Człowiek utracił połączenie z pierwotnym polem życiowym, z Duchem. Wskutek tego utracił też swoją pierwotną, boską postać, którą gnostycy nazywają „złotą szatą duszy”. Jej miejsce zajęła obecna, śmiertelna utworzona z czterech ciał (fizycznego, eterycznego, astralnego i zalążka mentalnego) osobowość. Człowiek stał się duchowym ślepcem i głupcem, marionetką eonicznych, zodiakalnych sił, więźniem koła narodzin i śmierci, nazywanym w buddyzmie kołem samsary. Dlatego w Biblii padają słowa:

„Lepiej iść do domu żałoby, niż iść do domu biesiadnego, gdyż taki jest kres wszystkich ludzi; a żyjący powinien wziąć to sobie do serca.” (Źródło: Kazn. 7:2)

Zobrazowaniem inwolucji i boskich emanacji, jest kabalistyczne Drzewo Życia. Natomiast sam upadek człowieka opisany jest metaforycznie w wielu starożytnych źródłach. Hezjod ukazuje go w swym micie o pięciu, lub czterech „wiekach” ludzkości, z których każdy kolejny był gorszy i bardziej pogrążony w mrokach ignorancji. Tę samą wiedzę odnajdujemy w indyjskich Wedach, mówiących o czterech epokach ludzkiej świadomości, zwanych yugami. Na przestrzeni dziejów przeszliśmy kolejno przez złotą, srebrną, brązową i żelazną erę, co jest obrazem coraz głębszego odwracania się człowieka od uniwersalnych praw. Wiedza ta jest również metaforycznie przedstawiona w egipskim micie o Izydzie i Ozyrysie.

Starożytni wtajemniczeni, jednoznacznie wskazywali na konieczność wyzwolenia naszego ducha z okowów materii i ciała. W naukach hermetycznych odnajdujemy wiedzę o podwójności naszej istoty. Jesteśmy jak centaur: z jednej strony posiadamy biologiczne ciało łączące nas ze światem zwierząt, z drugiej zaś obecny jest w nas zarodek wyższej jaźni, gwiezdnej świadomości, znany jako boska iskra duchowa. Gdy się budzimy, odwracamy wzrok od zmysłowych przywiązań i zaczynamy celować w gwiazdy. Ustrzelenie jednej z nich, to odnalezienie w swoim sercu duchowego centrum, które od tej pory, niczym betlejemska gwiazda, zaczyna prowadzić nas na ścieżce wyzwolenia z Matriksa

................

Światło Słońca wydobywa na powierzchnię nasz mrok i pomaga go rozpuścić, dodaje otuchy, siły, wiatru w żagle. Niesie inspirację, rozjaśnia umysł, zwiększa siły witalne. Stymuluje nas do zastanowienia się nad sobą.

Nasze ego nie raz dostanie pstryczka w nos. Ego, fałszywa jaźń odseparowana jest bowiem iluzorycznie od Jedni, od Jedności Stworzenia. Jedność, tętniące pod materialnymi powłokami życie, będzie się chciało przebić na powierzchnię naszej świadomości. Zostaniemy skonfrontowani z pytaniami: Czy jesteś tym, za kogo się uważasz; obrazem, który prezentujesz światu? Czy twój obecny styl życia prowadzi do rozwoju, czy stagnacji? Czy ścieżka, która obrałeś nie jest przypadkiem drogą pozornego rozwoju? Pozorny rozwój związany jest z realizacją tzw. „celów zastępczych”, czyli tych, nakierowanych wyłącznie na ziemskie sprawy. Czy twoje życie zmierza ku życiu, czy ku śmierci?

Przemawiać będzie do nas z głębin serca nasza prawdziwa, wieczna istota. Ta, która zakorzeniona jest w ciszy, wolności od identyfikacji, spokoju, życiu, miłości. Ta, która nie przemija jak myśli budujące nasze ego. Ta, która jest światłem, prawdą i jednością ze Źródłem. Ta, która jest ukrytym w prawej komorze naszego serca, wewnętrznym, DUCHOWYM Słońcem- atomem iskry ducha, reliktem pierwotnego, doskonałego człowieka. Czy usłyszymy jej głos?

..........
Nasz świat zakodowany jest na liczbę 12. Jej obrazem od zawsze jest koło, symbolizujące pełnię. Okrągły stół Króla Artura, przy którym zasiadało dwunastu rycerzy, których uznał on za godnych, ukazuje nam to w metaforyczny sposób. Centrum tego koła to jądro, w którym zgromadzić się mogą wyzwalające siły. Jest to kielich Świętego Graala, do którego Duch Święty zstępuje pod postacią hostii lub gołębia. Dlatego wizerunkom Graala towarzyszy często liczba 12.

Mamy w ciele 12 czakr- 7 materialnych i 5 niematerialnych, związanych z 5 punktami nowej duszy. Zauważmy, że ukrzyżowanie Jezusa wiązało się z 5 punktami w ciele: głową (korona cierniowa) i czterema kończynami, w które wbito gwoździe. Te 5 punktów tworzy pentagram, a ukrzyżowanie Jezusa jest symbolem zlikwidowania ego mocą nowej duszy. Zanim nie rozwinie się w nas nowa dusza, jej moce zastępują nasze zmysły (jak wiadomo, w liczbie 5).

Przez 12 godzin dnia i 12 godzin nocy, przez 12 miesięcy, oddziałując na 12 nerwów czaszkowych (głowa) i 12 kręgów piersiowych (serce), i 12 bram naszego ciała-12 Wyzwalających Praw przemawia do nas i chce nas wznieść do wyższego świata, Tylko od nas zależy, czy posłuszni wezwaniu, skorzystamy z szansy, jaką niesie z sobą Era Wodnika i jej dwunastokrotne święte promieniowanie. Napływa ono z poziomu Ciszy, z przestrzeni poza słowami. Jest inspiracją, natchnieniem, światłem, niosącym,w zależności od potrzeby, albo błogość, albo rozbijający skostniałe skorupy ego- miecz.

„Ja rzekłem: Jesteście bogami wszyscy - synami Najwyższego. Lecz wy pomrzecie jak ludzie, jak jeden mąż, książęta, poupadacie” Ps. 82.6-7. Upadliśmy, lecz teraz mamy szansę podnieść się i na nowo odkryć, że jesteśmy bogami.

Emilia Wróblewska-Ćwiek
"12 Praw Ciszy"
Wydawnictwo Gnosis



............
Książkę można zamówić pisząc na maila:
omtimo@wp.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

ZNAKI

ZNAKI "Ludziom zawsze wydaje się, że inni wszystka robią źle, nie w taki sposób, jak powinni. Każdy myśli, że on mógłby to zro...