niedziela, 9 września 2018






KARMA, VIKARMA I AKARMA
Większości z nas znana jest koncepcja Prawa Karmy. Na ogół kojarzy nam się ona po chrześcijańsku z "karą za popełnione w przeszłości grzechy", która spada na nas pod postacią różnorodnych nieszczęść:.chorób, wypadków, materialnych lub moralnych strat, itd. Mówimy wtedy o powracającej do nas "złej karmie".
Znamy również jej przeciwieństwo, czyli "dobrą karmę", która z kolei jawi nam się jako nagroda za nasze dobre uczynki.
Karmę rozumiemy jako Prawo Przyczyny i Skutku, które można wyrazić słowami: "wszystko, co czynimy, wraca do nas zwielokrotnione".
Wedy objaśniają Prawo Karmy w nieco bardziej szczegółowy sposób. Przede wszystkim "Karma" rozumiana jest w nich jako działanie i wiązana jest z ciałem fizycznym. Każda nasza aktywność myślowa, emocjonalna, fizyczna, uczuciowa generuje określone skutki, Niemal każde nasze działanie wikła nas w konieczność odebrania jego skutków. Każda interakcja z drugim człowiekiem rodzi sieć wzajemnych powiązań, długów i zobowiązań. Sprawia, że tracimy wolność, stajemy się zaprogramowani, nasz los jest zdeterminowany i w dużej mierze z góry przesądzony.
Pozytywne działania zapisują się na konto tzw. karmy, natomiast negatywne na konto vikarmy.
Skutki naszych poczynań powracają do nas zarówno w obecnym jak i w przyszłym wcieleniu. W każdej chwili kreujemy swój przyszły los. Z tego wynika, że nasze czyny sprawiają, że jesteśmy przywiązani do Ziemi i zmuszeni do udziału w nieskończonym łańcuchu cykli narodzin i śmierci. Pod pewnym wzgledem zatem dobro i zlo tego świata są równoważne. Oba prowadzą do zwiazania z kołem samsary.
Nasza prawdziwa jaźń znajduje się ponad działaniem, ona nie działa a zatem jest ponad karmą.
I istnieje działanie, które nie wywołuje ani dobrych ani złych skutków i tym samym nie przywiązuje nas do karmicznej karuzeli. Nazywane jest ono Akarmą i wiąże się z pracą lub czynnościami, które wykonywane są "dla przyjemności Najwyższego Pana". W terminologii chrześcijańskiej opisalibyśmy je jako działanie zgodne z biblijnymi słowami: "nie moja, lecz Twoja wola niech się dzieje, Panie". Ścieżka taoistyczna z kolei określa je mianem "wu-wei"- nie działania.
Działanie lepsze jest od bierności. Działanie prowadzi duszę do dojrzałości a dojrzałość do wyzwalającej mądrości. Według Bhagavadgity każdy człowiek zobowiązany jest sumiennie wypełniać swoje (nie cudze) obowiązki, bez oglądania się na innych i porównywania. Dopóki działamy z egoistycznych pobudek, spodziewając się określonych korzyści, wynikających z naszego postępowania, dopóty przędziemy sami dla siebie pajęczynę karmy. Jeśli jednak działamy bez przywiązania do owoców swojej pracy, bez oczekiwania wdzięczności od ludzi czy sowitej zapłaty od losu a jedynie z intencją służenia Najwyższemu Dobru, wówczas działamy w myśl wschodniego przysłowia o "prawdziwym mistrzu, który nie pozostawia śladów".
Jedna z karmicznych zasad brzmi: "skrucha oznacza zmianę świadomości". Jeśli popełniliśmy błąd i go żałujemy, zdając sobie sprawę z faktu, że należało postąpić inaczej- jeśli wyciągamy prawidłowe wnioski- vikarmiczna reakcja się rozpuszcza. Prawdziwy (niewykalkulowany) "żal za grzechy" pozwala nam uniknąć negatywnych skutków swego postępowania.
I na koniec, dla lepszego zrozumienia, zacytujmy jeszcze fragment Mahabharaty:
"Pan Kryszna rzekł: ‘O Ardżuno, zanurzony w jodze wykonuje starannie swoje działanie nie przywiązując się do niego i będąc nieporuszony zarówno wtedy gdy odnosi sukces jak i wtedy gdy ponosi klęskę. Ta niezmienność i spokój umysłu nazywa się jogą (oddaniem). ... Ćwicz się w oddaniu, bo zdobycie oddania jest zdobyciem umiejętności działania. ... Prawdziwy pokój umysłu zdobył ten, kto wyrzekłszy się wszystkich przedmiotów żądzy, swobodnie działa, będąc wolnym od tęsknoty za przyjemnością, od zmiennych uczuć i dumy. Jest to stan boski’."

Energie Września


ENERGIE WRZEŚNIA

Każdy miesiąc, ze względu na przypisaną mu liczbę, niesie z sobą określony potencjał energetyczny i pakiet informacyjny, który umożliwia nam dostrojenie się do Uniwersalnej Miłości, do Logosu, do Chrystusowej Świadomości.

Każdego miesiąca zatem przerabiamy konkretny aspekt Uniwersalnej Mądrości i wszystkie doświadczenia na Ścieżce mają za zadanie ukazać nam, co w tym danym obszarze tematycznym robimy źle, co robimy dobrze i jak możemy usprawnić swoje codzienne funkcjonowanie, tak aby zgodne było z Boskim Planem, z Boską Harmonią.

Wczucie się w charakter liczbowej wibracji przypisanej danemu miesiącowi umożliwia nam dogłębne zrozumienie jego potencjału.

Przypisana wrześniowi dziewiątka jest wibracją bardzo szczególną i taką trochę magiczną. Gdy spojrzymy na 9 ujrzymy okrąg, będący symbolem pełni. od którego u dołu po prawej stronie odchodzi skierowana pionowo w dół "laseczka".
Uruchomiwszy swoją wyobraźnię dostrzeżemy w znaku tym symbol pełni, z której wylewa się niczym ze źródła woda i szczodrym strumieniem płynie w dół odżywiając i napełniając energią wszystko to, co jest poniżej.

W skierowanej w dół "laseczce" możemy ujrzeć również linę lub pomocną dłoń, którą istoty o wyższym potencjale energetycznym wyciągają do niższego, niosąc mu tym samym możliwość rozwoju, natchnienie, inspirację, wysokie ideały.

9 to również obraz wirującej spirali, wypływającej ze źródła wszelkiego życia, wprawiającej w ruch wszystko to, co znajdzie się w jej zasięgu.

Dziewięć jest najwyższą cyfrą, w związku z czym oznacza pełnię, wiedzę płynącą z doświadczenia, znajomość wszystkich aspektów mądrości i opanowanie ich do mistrzostwa, dzięki czemu możliwe jest harmonijne współbrzmienie z jednością wszechświata.

Na harmonię wskazują magiczne wyniki działań matematycznych z udziałem 9: dodawania i mnożenia. Każda liczba pomnożona przez 9 daje wynik, który po zastosowaniu redukcji numerologicznej daje sumę o wysokości 9, np. 1x9 =9; 2x9=18 i 1+8=9; 3x9=27 i 2+7=9, itd. Jeżeli chodzi o dodawanie, to każda cyfra dodana do 9 da nam sumę, która po redukcji numerologicznej będzie równa dodanej cyfrze, np.
5+9= 14 i 1+4= 5.

Działania te kreujące obraz pewnej zgodności i symetrii, ukazują nam charakter tej wibracji i prawa, które nią rządzi, mianowicie prawa Harmonii i Zgody. Prawo Września jest umiejętnością Życia w Zgodzie ze Sobą i Innymi Ludźmi w przeciwieństwie do chaosu, zamętu, konfliktów, emocji, walki i rywalizacji. Dziewiątka uczy nas bezkonfliktowości.

Z doświadczenia wiemy, że porządek w naszym wnętrzu oznacza również uporządkowanie spraw w życiu zewnętrznym. To, co na zewnątrz jest odzwierciedleniem tego, co mamy zakodowane w podświadomości i płynących stąd myśli, uczuć, emocji, motywów postępowania.

Jak zatem doprowadzić samego siebie do ładu i porządku? Jak żyć w zgodzie ze sobą, gdy targają nami codziennie tysiące sprzecznych emocji, gdy tysiące sprzecznych impulsów domaga się w nas realizacji, gdy nasze zmysły wodzą nas wciąż na pokuszenie, gdy ludzie wokół zaburzają ciągle nasz spokój, poczucie bezpieczeństwa i równowagę?

Dla człowieka kroczącego duchową ścieżką odpowiedź jest prosta: należy zacząć od słuchania siebie, słuchania głosu swojej duszy. Codziennie rano poświęć około 10 minut. Usiądz z zamkniętymi oczami, w ciszy, wsłuchując się w swój oddech, opróżniając umysł. Nie odpływaj myślami, nie pozwól myślom dryfować, bądź w swojej teraźniejszości. Koncentruj uwagę na oddechu, obserwuj go. Bądź uwagą przy swoim ciele, rejestruj wrażenia i impulsy płynące z ciała: zimno, gorąco, napięcia mięśni, ewentualne bóle. Rejestruj także odgłosy dobiegające z zewnątrz, bądź w swojej teraźniejszości. Bądź Obecny w swoim teraz. Początkowo prawdopodobnie przez Twój umysł przebiegać będzie tysiące myśli. Praktyka jednak sprawi, że coraz częściej doświadczać będziesz wewnętrznej ciszy, zaczniesz jej szukać, tęsknić za nią i praktykować wielokrotnie na przestrzeni dnia.

Codzienne wchodzenie w kontakt z sobą pomaga nam dostroić się do głosu duszy i oddać mu przewodnictwo. Współczesny człowiek, stykając się z innymi ludźmi i pełnym różnorodnych wrażeń świecie zewnętrznym, przestaje słyszeć siebie. Zamiast kierować się wewnętrznym przewodnictwem, sugeruje się tym, co robią inni. Ludzie wokół są bardzo różni, obdarzeni są różnorodnym bogactwem wewnętrznym i zewnętrznym. Gdy nie mamy kontaktu z sobą, stajemy się bardzo podatni na wpływy z zewnątrz. Cele, do których dążymy przestają wypływać z wzniosłych ideałów miłości bliźniego, miłości do Boga, miłości do siebie i zostają zastąpione przez koncepcje z zewnątrz, do których próbujemy się dopasować, jak biedne siostry Kopciuszka, które dla bogactwa i miłości księcia odkrawały sobie pięty i palce u stóp. Popadamy w szaleństwo, w neurozę. Dlatego codzienne wchodzenie w ciszę jest takie ważne. Nic nie jest ważniejsze od naszej duszy. To ona pozwala nam odnaleźć źródło wewnętrznego zasilania, tak, że nie potrzebujemy więcej imponować innym i czerpać energii z ich akceptacji. Kontakt z własną duszą, z własnym sercem daje nam odwagę do bycia sobą i realizowania tego, co w danej chwili nakazuje nam czynić nasz wewnętrzny głos.

Człowiek, który słucha swojej duszy, słucha Boga w sobie, podąża za swoim wewnętrznym Słońcem. I to wewnętrzne Słońce rozpuszcza wszystkie wewnętrzne konflikty, rozświetla cienie i mroki. Ten wewnętrzny głos ukazuje mu, że jest jednością z wszystkimi ludźmi, z wszystkim, co istnieje. Człowiek odkrywa, że jest komórką w potężnym organizmie ludzkości. Jego perspektywa zmienia się i przestaje być skoncentrowana na "ja" na rzecz koncentracji na "my". Wszystko, co robię ma wpływ na całość istnienia i w końcu wróci do mnie jak bumerang, jak powracająca fala. Pojawia się odpowiedzialność za wkład, który wnosimy we wszechobecną jedność.

Jan van Rijckenborgh napisał: " Wasza współpraca jest teraz konieczna - wasza pełna, bezwarunkowa współpraca! (...) Nie wymaga się od was żadnych nadzwyczajnych zdolności. Możecie się przyłączyć i współpracować tacy, jacy jesteście".

Żeby możliwa stała się współpraca między ludźmi, konieczna jest wewnętrzna gotowość na wspólnotę. Nie chodzi tu o wymuszoną wspólnotę dóbr, jaka była za czasów komuny a o gotowość wewnętrzną na oddanie wszystkich swoich duchowych bogactw na rzecz wspólnego dobra. Egocentryczna, ludzka świadomość cierpi na chorobę "ja", "mnie", "moje". Gdy tylko posiadamy jakieś talenty, umiejętności, sukcesy, od razu czynimy z nich swoje bogactwo, swoją własność, swoją zasługę i strzeżemy ich pilnie, by nie podzielić się z innymi.

Ludzkie ego chce wywyższenia, wyodrębnienia, wyjątkowości. Jest jak biblijny "bogaty młodzieniec", pełen talentów, którymi nie chce się podzielić z innymi. Gdy dusza mówi: "Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!" ego "odchodzi zasmucone, ma bowiem wiele posiadłości."

Wspólnota wymaga rezygnacji z ambicji bycia lepszym, co oznacza dzielenie się całą wiedzą, którą się posiada, całą życzliwością, którą się posiada, całą miłością, którą się posiada, wszystkimi talentami, które się posiada, bez oczekiwania na nagrodę i pochwałę, czy rewanż. Świadomość wspólnoty rodzi się z mądrości, że wszystko, co posiadamy jest darem od Boga. Nic nie jest naszą własnością. Dlatego, jako uczniowie na ścieżce mamy: "wszystko przyjąć, wszystko oddać a przez to wszystko przemienić."

Wszystko przyjąć oznacza po pierwsze otworzyć się na przyjęcie całej mądrości, którą chce nam przekazać dusza. Po drugie "przyjęcie wszystkiego" oznacza akceptację wszystkiego, co przychodzi, bez oceny, bez sprzeciwu, bez buntu. Jak wszyscy wiemy, nie jest to łatwe, zwłaszcza wtedy, gdy doświadczamy bolesnych strat i przeciwności losu. W wewnętrznym przetransformowaniu własnego nastawienia pomaga bardzo prosty sposób. Gdy doświadczasz trudnej sytuacji, zamiast dopuszczać do siebie negatywne myśli, pytaj "co dobrego wynika dla mnie z tej sytuacji?". Pytaj dotąd, aż wyklaruje Ci się, że wszystko jest darem i że, w myśl słów Hessego: "świat nie jest niedoskonały, ani też nie zbliża się powoli do doskonałości, nie: jest doskonały w każdej chwili, wszelki grzech zawiera w sobie już łaskę, każde dziecko nosi w sobie starca, każdy noworodek śmierć, każdy umierający wieczne życie."

Energie Września rodzą świadomość wspólnoty, dostrajają nas do całości istnienia mocą uniwersalnej boskiej miłości. Czyszczące energie dziewiątki ukażą nam wszystkie aspekty naszego wnętrza, które zaburzają harmonię i jedność. Walka, rywalizacja,  współzawodnictwo, chęć dominacji, władzy, pragnienie posiadania racji, to wszystko wyjdzie na światło dzienne w tym miesiącu. Obserwuj swoje doświadczenia, bądź Obecny i uważny. Życie niesie Ci codziennie lekcje. Żyj i ucz się, bo jak powiedział R. de Niro: "mądry uczy się całe życie. Tylko głupi uważa, że wie już wszystko". Pamiętaj, że żyjesz tu po to, by nauczyć się kochać bezwarunkowo. Do takiej miłości prowadzi Cię cichy głos Twojej duszy w sercu. To on jest najważniejszy. To on wywiedzie Cię z egipskich ciemności, z domu niewoli do życia wiecznego, do Światła, do miłości."Nie potrzebujesz żadnych szczególnych zdolności"- największym Twoim "talentem" jest dusza.

Ręce Duszy

 Ręce Duszy Emilia Wróblewska - Ćwiek (Artykuł ukazał się w czasopiśmie Logon) Dusza człowieka otrzymała dwie ręce: lewą miała wyciągać w gó...