czwartek, 30 listopada 2017

ŚWIĄTYNIA IZYDY




ISODOS- Wejście


Gdy zamkniemy oczy dla zgaszonych i smutnych światłocieni życia, a uszy zanurzymy w mlecznej drodze ciszy, ujrzymy migoczące Światło, rozjaśniające subtelnym blaskiem aksamitną tkaninę ciemności,.

Jarzy się ono nad portalem serca, niczym elfia latarnia. Dzwoni kryształowym dzwonkiem zachęcając nas do wkroczenia w Świętą Bramę. Gdy w nią wnikniemy,
chłonąc jej przestrzeń intensywną tęsknotą za Miłością,
której brak wyżłobił w sercu dolinę, niczym wir chcącą wchłonąć w siebie Światło, otwiera się przed nami nowa rzeczywistość, wilgotna od żywej wody, cicha Światłem, ekstatyczna.

Świat ten. tak piękny, wzruszający do głębi, magiczny, dokonuje w naszym widzeniu rzeczywistości alchemicznej przemiany
i sprawia, że odtąd wszystko staje się głębsze, pełne tajemniczych znaków.

Oto bowiem dwa światy zespoliły się. Rzeczywistość zewnętrzna przesycona została głębokimi treściami z innego,boskiego, subtelnego planu. Wokół swojego ciała możemy niemal namacalnie odczuć przestrzeń nabrzmiałą od potencjalnych możliwości. Jak gdyby powietrze było niewidzialną zasłoną, kotarą za którą czekają w gotowości treści, chcące przemówić do naszej duszy, pragnące się wyłonić, przebić przez niewidoczną membranę.
One mówią, szepczą do ucha głosem, który jest bezdźwięczny, który
jest tak subtelny, że nie można go nazwać inaczej , jak tylko czystym Światłem.

Boże, Ty mówisz do mnie. Przemawiasz do mnie w mym sercu. Twoje Światło przenika mnie do korzeni mego istnienia.
Twoją Strażniczką, Boginią, Panią tej Świątyni Innego Świata jest ISIS.

Ona jest Boską Matką, Gwiazdą Mórz, Natchnioną Poetką niosącą w Sobie Twoje Słowa. Ona jest Krainą Świetlistych Ziaren, które zasiałeś otwierając usta.
W Sercu mym brama do tej Świątyni, tak mała jak dziesięciotysięczna część czubka mojego włosa a tkwi w niej potęga wiary, która może przenosić góry.

Ta brama jest jak świetlik. Jego skrzydła drgają bezdźwięcznie w moim sercu a gdy usłyszę ich dźwięk, który nie ma imienia, prowadzi mnie on w głąb Świętej Krainy. Podążam za nim, zagłębiając się w tajemne komnaty Świątyni Bogini,
której płodne łono rodzi owoce życia wiecznego.
I zaczynam inaczej oddychać. Mój oddech staje się przesycony zapachem różanego olejku, którym Bogini namaszcza swoje Święte Ciało.

I ciało moje staje się Świątynią i pozostaje nią tak długo, jak długo słyszę w mojej codzienności wibrujące w ciszy skrzydła świetlika.
Dokonuje się Różane Misterium. Boska Matka otula mnie, jak osierocone niemowlę, ramionami swych płatków i odtąd nic już nie jest takie samo.

Jej Miłość świętą bramą wpływa w me żyły niczym świetlista rzeka i sprawia, że rozkwitam, by pewnego dnia stać się jak Ona-Różą, która
rozchyla swoje płatki na powitanie Słońca.

Bądź Pozdrowiona, Matko Wszelkiego Życia, Najświętsza Bogini, Ty, która złotym sznurem wiążesz z
sobą Niebiosa i Ziemię, Ty, która rzucasz mi pod nogi kłębek i złotą nicią wyprowadzasz z krainy umarłych; wiążesz z życiem wiecznym.

Tobie się kłaniam, O Ty zespolona z Najwyższym, Pełnio Istnienia, Esencjo Życia.
Pod Twoją Obronę oddaję się Święta Boska Rodzicielko, w komnatach Twych szukam schronienia. Twoje suknie kołyszą mnie do snu.
Ich szelest budzi mnie do Światła. Twoje usta całował sam Najświętszy, a wszystko, co mówisz rodzi Jego Blask.

Twe Imię budzi nowe życie, pnące się spiralą Światła wzdłuż dwóch kolumn Świątyni mego ciała. ISIS, Najświętsza Matko, Potrójna Bramo,
Matko, Siostro i Żono, Bądź Błogosławiona i Błogosław nas, zalążki życia prawdziwego! Stań się żyzną glebą, ciemnym łonem, które będzie
nas karmić i chronić, aż Słowo w nas Stanie się Ciałem i opuścimy krainę ciemności. Oto nasze oczy otworzą się na Świt, Różanopalcą
Jutrzenkę, Wieszczkę Nowego Dnia.

ISIS uchyl rąbka welonu i daj nam oglądać Twoją Świętą Twarz, Którą natchnął Swoim Oddechem, Najświętszy Duch. Niechaj Zefir Jego Tchnienia zadmie w konchy naszych płuc i rozwibruje je Świętym Dźwiękiem który wplecie nasze Istnienie w rozbrzmiewającą wiecznością Muzykę Niebiańskich Sfer.

Bądź Błogosławiona ISIS, Pramatko, Boska Małżonko, Która kołyszesz pomiędzy swymi brzegami Syna Słońca, naszego Wybawcę

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nie krocz ścieżką - bądź ścieżką

NIE KROCZ ŚCIEŻKĄ- BĄDŹ ŚCIEŻKĄ Grecki mit o Gorgonie można uznać za metaforyczne zobrazowanie upadku ludzkiej świadomości. Gorgona był...